Turyści nie wiedzą gdzie byli, podróżnicy nie wiedzą gdzie będą
Paul Theroux
Paryż

Naszą podróż do stolicy Francji rozpoczęliśmy w piątek przed południem. Trudno wyobrazić sobie bardziej odpowiednie miejsce na początek spotkania z miastem niż Katedra Notre-Dame. Przed głównym portalem tej monumentalnej świątyni między kostkami brukowymi wtopiona jest mała tabliczka z brązu. Trzeba się na niej koniecznie zakręcić jeśli chcemy jeszcze kiedyś wrócić do Paryża. Później coś dla duszy, czyli relaksujący odpoczynek w Ogrodach Luksemburskich. Wieczorem odwiedzamy grób Chopina naCmentarzu Per Lachaice. Następny dzień przynosi kolejne atrakcje. Warto było stać, w długiej kolejce, w upale, by zobaczyć Ogrody Wersalskie i wnętrza Pałacu Wersalskiego. Symbolem militarnej potęgi Napoleona jest Łuk Tryumfalny.

Potężna monumentalna budowla zrobiła na nas duże wrażenie. Następny dzień rozpoczynamy od podziwiania panoramy miasta z Wieży Eiffla. Dla wielu z nas od dzisiaj symbolu Francji i Paryża. "Żelazna dama" wznosząca się 324 m nad poziomem miasta oczarowała nas swoją urodą. Niektórzy pokusili się o zejście z Wieży schodami. Potem jeszcze Luwr z Moną Lisą i Wenus z Milo, znane nam do tej pory jedynie z podręczników szkolnych, wzgórze Montrmartre z Bazyliką Sacre-Cour w sąsiedztwie malarzy pracujących na żywo i licznych kawiarenek i sklepów z pamiątkami. Wzgórze Montrmartre jest miejscem wyjątkowo urokliwym. Wieczorem żegnamy zabytki Paryża płynąc statkiem po Sekwanie. Ostatni dzień pobytu we Francji to Eurodisneyland. Największymi atrakcjami są  lot w kosmos i przejazd kolejką górską. Rekordziści i miłośnicy silnych wrażeń zaliczyli je po kilkanaście razy. Ci, którzy wolą spokojniejsze rozrywki również mogli znaleźć coś dla siebie.

Kolejny świetna i bardzo pouczają podróż za nami. Dobrze, że następna już za rok.

Zobacz zdjęcia z wycieczki: